płatki owsiane + otręby żytnie + serek wiejski + jabłko + cynamon, biała herbata, woda
... czyli jestem po imprezie i rewelacyjnie się wczoraj bawiłam.
Pora wziąć się dokładniej za realizację planu. Myślałam po pierwszej fali energii, że będzie łatwiej, ale pora się bardziej postarać. Podsumowanie tych 10 dni pewnie nie będzie mogło się za bardo różnić od poprzednich, co znaczy, że nie poszłam ani o krok do przodu. No, może pozałatwiałam kilka zaległości, ale dalej leży (prawie dosłownie) u mnie poranne wstawanie i systematyczna nauka. Pora to zmienić.
