Oto mój własny lek na własny niedobór słów. Jeśli chcesz się skontaktować pisz tutaj.

wtorek, 25 września 2012

Rzeczywistość

Góry, kilometry i poranki, które tak szybko się kończą. Dni spędzone na szlaku.
Zupełnie nowi ludzie, tacy tylko na chwilę i może przypadkiem jeszcze na chwilę w przyszłości. Wiatr, połoniny, zupełnie inny świat.
Tak mogło by wyglądać niebo.
Chciała bym by to była moja codzienność...

...czyli spędziłam znów kolejne dni sama w górach.