Pół roku temu zaczęło się zmieniać moje życie. Poprawka. Pół roku temu zaczęłam zmieniać swoje życie. Realizacja jednego pomysłu pociągnęła za sobą wiarę w możliwość realizacji marzeń, a te dały wiarę w siebie i siłę do załatwiania wielu zaległych spraw. Wszystko było piękne, kolorowe, przez kilka miesięcy czułam euforię, wszystko układało się (prawie) tak jak chciałam... Więc oczywiście w pewnym momencie lawina pozytywnych zdarzeń stanęła, a moja motywacja zaczęła spadać, aż osiągnęła tak niski poziom, że skończyłam kilkoma dniami "w dawnym stylu"... Doświadczenie przykre, ale pouczające- doceniam jak wiele pracy włożyłam we własny rozwój przez ostatnie 6 miesięcy i wiem, że nie chce tego zaprzepaścić.
Mój plan 90 dni obejmuje dalsze zmiany- to taki kop motywacyjny od siebie dla siebie. Przez ten czas chcę intensywnie zająć się rozwojem osobistym poprzez kształtowanie kilku nawyków (wczesne wstawanie, wprowadzenie systematyczności, regularna nauka, częstsze uprawianie sportu, dieta) oraz załatwieniu zaległych spraw.
90 dni podzieliłam na dziewięć dziesięciodniowych segmentów- podczas każdego będę realizować określone zadania... Więcej info będzie w notatkach. Albo i nie.