Żeby było śmieszniej w Noc Kupały cały Poznań nie śpi. I chociaż spotkałam tylko jednego biegacza miasto było przeraźliwie żywe. na mojej ulubionej trasie było więcej ludzi niż w ciągu dnia, a widoki były niesamowite- świetlana, biała łuna nad centrum miasta, tęczowa na północy prawdopodobnie od słońca i lampiony na niebie nad rzeką...
To teraz tylko prysznic i... Nauka!